W obronie chudzielców

W obronie chudzielców

Spotykasz dawno niewidzianą koleżankę. Z daleka widzisz, że bardzo utyła, ale jej przecież tego nie powiesz, bo wiesz, że będzie jej przykro. Natomiast ona z rozbrajającą szczerością rzuca na przywitanie – ale schudłaś, wyglądasz jak kościotrup! Coś tu chyba nie gra…Powiedzieć osobie „przy kości” że jest gruba to przekroczenie wszelkich norm i etykiety. Przecież nie wypada tak „ranić” bliźniego. Natomiast chudzielcowi można wypominać wystające kości i bladą cerę. Wszak szczupłość jest na topie, więc to na pewno nikogo nie zrani. Naprawdę?

Koleżanka schudła drastycznie po operacji. Długo nie mogła dojść do siebie i wyglądała, jak przysłowiowe siedem (a może było ich więcej? ) nieszczęść. Czułaby się jednak znacznie lepiej, gdyby jej nie wypominano braku ciała. „Ciągle słyszałam, że powinnam zacząć jeść, że wyglądam fatalnie, że taka zabiedzona. A jak raz powiedziałam jednej dziewczynie, że okropnie przytyła i powinna schudnąć, dowiedziałam się, ze jestem niewychowana!”. Dlaczego wypada śmiać się z chudej a z grubej już nie? Jeśli wystające kości wyglądają źle i nieapetycznie, to przyznajmy też, że równie nieprzyjemnie patrzy się na wylewające się spod obcisłej bluzki zwały tłuszczu!

Jednak chudzielcy są często obiektami jawnych drwin i żartów. Nabijać się z otyłości można jedynie po cichu. Tak, żeby sam zainteresowany tego nie słyszał. Dlaczego mówienie osobie bardzo szczupłej, że znów „koszmarnie” schudła nie boli, a powiedzenie grubasce, żeby wreszcie przestała jeść, bo wygląda jak wieloryb już tak?

Bycie szczupłym jest modne, więc wydaje się nam, że powiedzenie komuś, że jest chudy, nawet z pejoratywnym podtekstem, powinno być dla niego komplementem. Może też być pewnego rodzaju odegraniem się za nasze własne kompleksy na punkcie wagi. Lepiej wcześniej wyśmiać to, czego tak naprawdę skrycie zazdrościmy. Nie licząc się więc z uczuciami osoby chudej, wyśmiewamy jej sylwetkę, niech ma! Niech się poczuje równie źle, jak my.

Chudzielcy, chudziny, wieszaki! W waszej własnej obronie, dla waszego dobrego samopoczucia nie dajcie sobie wmówić że wyglądacie koszmarnie bo seksowne są tylko zwały tłuszczu. Czujcie się dobrze we własnym, szczupłym ciele, a na zgryźliwe komentarze odpowiadajcie, że możecie dać grubszej koleżance przepis na dietę, bo jej by się to przydało. Nie pozwólcie na obrażanie was tylko dlatego, że ktoś chce wmówić wam i sobie, że chude to brzydkie. Jeśli grube może być piękne, to tak samo chude! Jeśli mamy być tolerancyjni dla grubasów, czemu ma to ominąć szczupłych?

Grubasy, szczuplaki, tłuściochy i kościkotrupy! Wszyscy możecie być piękni, nie zmieniając w sobie niczego. Wystarczy tylko podnieść wysoko głowę i w  to uwierzyć, a na chamstwo odpowiadać spokojem i zgryźliwą ripostą.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net
W obronie chudzielców
  • 0.00 / 5 5
0 głosów, średnia: 0.00

Dodaj komentarz

PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.