Boże Narodzenie w Stanach Zjednoczonych

Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia (Christmas) zaczynają się w Stanach Zjednoczonych zaraz następnego dnia po Święcie Dziękczynienia (Thanksgiving), które przypada zawsze w czwarty czwartek listopada. Amerykanie gromadnie udają się w piątek po Święcie Dziękczynienia, będącego również dniem wolnym od pracy, do sklepów, aby zakupić prezenty na Boże Narodzenie.

Przeczytaj również o tradycjach świątecznych w Europie!

Sklepy oferują wtedy specjalne obniżki dla „rannych ptaszków”, np. szczególnie korzystne wyprzedaże od 6 rano do 12 w południe. Trudno bowiem wyobrazić sobie święta bez góry prezentów pod choinką, pięknie opakowanych w kolorowy, przyozdobiony wstążkami papier. Prezenty daje się oczywiście najbliższej rodzinie, ale nie tylko; w dobrym tonie jest widziane ofiarowanie drobiazgu pani sekretarce w biurze, koleżance czy koledze, nawet jeżeli podarunkiem jest pudełko własnoręcznie upieczonych ciasteczek. Ciasteczka są wtedy obdarzone zaszczytnym mianem „homemade” (domowej roboty) i jako takie bardzo cenione, podobnie jak inne prezenty zrobione własnoręcznie. Nie zapomina się także o ludziach biednych, w trudnej sytuacji materialnej, „down on their luck”. Przed sklepami stoją, często w srogim mrozie, ochotnicy Armii Zbawienia i, pobrzękując dzwoneczkami, nawołują do wrzucania datków do puszki.

W kościołach i miejscach pracy organizowane są zbiórki pieniędzy, żywności oraz nowych ubrań, zabawek i przedmiotów codziennego użytku. W amerykańskim kościele katolickim do którego chodzę, na ogromnej choince wiesza się papierowe „bombki” z opisami niezbędnych rzeczy potrzebnych w pobliskim domu starców, jako pomoc dla samotnych matek, czy nowoprzybyłych imigrantów. W moim biurze, pracownicy podzielili się, tak jak to czynią co roku, na trzy zespoły i po zgłoszeniu się do instytucji charytatywnej każdy zespół otrzymał oficjalną listę życzeń „swojej” potrzebującej wsparcia rodziny. Obecnie na wielkim stole w naszym biurowym „lunchroom” z dnia na dzień rośnie góra rzeczy: od paczek z bielizną, puszek z jedzeniem do dziecięcego łóżeczka. Podobne akcje organizowane są przez stacje radiowe i telewizyjne oraz redakcje gazet. Nawet w zwykłym sklepie z jedzeniem ustawione są duże beczki do których można wkładać zakupione towary, przeznaczając je dla ubogich.

Strona materialna świąt jest dla Amerykanów ważna, ale okres przedświąteczny staje się także okazją do wspólnych spotkań i rozrywek kulturalnych. Prawie wszystkie przedsiębiorstwa organizują przyjęcia świąteczne tzw. Christmas parties, eleganckie obiady na które zapraszani są pracownicy firmy z małżonkami. Bardzo popularne są w tym okresie także rozmaite koncerty – z wiodącymi prym „Mesjaszem” Haendla i Dziewiąta symfonią Beethovena na czele – recitale i występy chórów dziecięcych, śpiewających kolędy. Ludzie spotykają się także czasami w rodzinnym gronie albo ze znajomymi, aby pośpiewać kolędy, ale wyraźnie preferowane jest słuchanie kolęd w wykonaniu profesjonalistów.

Najważniejsze przygotowania do świąt trwają w domach i koło domów. Trzeba przecież powiesić światełka na domach, albo nawet postawić na trawniku sztuczną oświetloną sarenkę czy inne elementy, przypominające o zimie i świętach. Trzeba kupić choinkę można ją także dla większej atrakcji uciąć samemu na specjalnej choinkowej farmie i udekorować. Amerykańska choinka, najchętniej stawiana przy oknie, tak aby było ją widać z ulicy, puszy się swoimi ozdobami głównie przed świętami i w Dniu Bożego Narodzenia; później jest szybko wyrzucana. Choinka nie jest zresztą jedynym elementem dekoracyjnym mieszkania: motywy świąteczne są często rozsiane po całym wnętrzu. Na drzwiach wejściowych domu zawieszony jest wieniec, w środku tu i ówdzie rozstawione są aniołki, podświetlane domki czy Bożonarodzeniowa stajenka. Na stolikach stoją pachnące świece, długa świerkowa girlanda oplata balustradę, a nad kominkiem wiszą duże, ozdobne skarpety, do których święty Mikołaj ma włożyć małe drobiazgi.

Mikołaj (Santa Claus) nadlatuje w nocy z 24 na 25 grudnia saniami zaprzężonymi w renifery (chociaż już wcześniej można go było zobaczyć w dużych sklepach i zrobić sobie z nim zdjęcie). Kiedy wszystkie dzieci i dorośli spokojnie śpią, Mikołaj potajemnie wkrada się do domu przez komin. Nie powinien być więc zbyt gruby, bo może przecież utknąć w kominie! Wrzuca kilka drobiazgów do powieszonych skarpet, zjada przygotowane dla niego ciasteczka, popijając je szklanką mleka, zostawia pod choinką prezenty i – szuuu! wraca przez komin do swoich latających sań, aby odwiedzić wszystkie dzieci świata.

Amerykańskie dziecko odpakowuje więc swoje prezenty w poranek Bożego Narodzenia – widać tutaj zalety bycia dzieckiem polskim, które czyni to już w Wigilię, święto zupełnie w USA nie celebrowane – i następnie przeważnie udaje się z rodzicami do kościoła na uroczystą mszę czy ceromonię. Amerykańscy katolicy uczęszczają także chętnie na pasterkę, tyle, że często nie o północy, ale wcześniej, około godziny 22 w nocy 24 grudnia. Natomiast w dzień Bożego Narodzenia, po powrocie z kościoła i ponownym nacieszeniu się prezentami, cała rodzina zasiada do współnego obiadu. Na stole króluje pieczona szynka albo indyk. Jest to czas przeznaczony dla rodziny. Ludzie wszelkimi sposobami starają się być wtedy z najbliższymi i w tym celu podróżują często z jednego końca Stanów na drugi. Niestety, wspólne biesiadowanie i rozmowy trwają krótko. W Stanach nie ma drugiego święta. Następnego dnia po Bożym Narodzeniu trzeba iść do pracy. Choinki są wyrzucane, dekoracje usuwane. A sklepy oferują jeszcze bardziej korzystne wyprzedaże poświąteczne. No cóż … jak w Polsce „święta, święta i po świętach”.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net
Boże Narodzenie w Stanach Zjednoczonych
  • 0.00 / 5 5
0 głosów, średnia: 0.00

Dodaj komentarz

PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.