Mija pierwsza rocznica śmierci Jana Pawła II, człowieka, który był nie tylko papieżem i przewodnikiem katolików, był także wielkim autorytetem. Wszystkim nam Go brakuje.
Jak wiele zmieniła nas Jego śmierć? Czego się nauczyliśmy? A może zapomnieliśmy już o przyrzeczeniach jakie dawaliśmy sobie i innym gdy odszedł? Czy solidarność, jaka zrodziła się w nas po Jego śmierci jeszcze istnieje, czy już dawno wróciliśmy do naszych dawnych obyczajów. Znów oskarżamy się nawzajem, oceniamy, krzywo patrzymy na bliźnich nie widząc błędów w sobie. Jak wiele dały nam Jego nauki? Czy oprócz łez po odejściu Jana Pawła II, prócz wizyt w kościele i modlitw umiemy dać drugiemu człowiekowi to, o co nas prosił – miłość, wybaczenie, tolerancję? Nadal się kłócimy, spieramy…
Być może nie jesteśmy o wiele lepsi. Uważamy, że mamy zawsze rację nie potrafiąc spojrzeć w duszę drugiego człowieka. Nie chcemy wybaczyć, nie potrafimy współczuć, za to świetnie opanowaliśmy sztukę użalania się nad sobą. Ilu cierpiącym pomógł każdy z nas w ciągu tego roku? Ilu ludziom wybaczyliśmy, kogo staraliśmy się zrozumieć, kogo prosiliśmy o wybaczenie?
A może jednak coś zmieniło się w nas na lepsze? Może czegoś się nauczyliśmy? Kościół Jana Pawła II to wszak nie tylko modlitwy o własne szczęście. To także umiejętność poszanowania drugiego człowieka bez względu na jego wyznanie, ideologię, sposób patrzenia na świat. To miłość bez względu na przeszkody, to umiejętność wybaczania i tolerancji dla inności. Jak wiele dały nam nauki Jana Pawła drugiego?
Zapraszamy do dyskusji!





