Kobieta za kierownicą

Śmieszne wpadki  kierowców w spódnicach a  tragiczne kraksy męskich Mistrzów Kierownicy.Umiejętności prowadzenia samochodu przez kobiety od lat stanowią źródło żartów i nieprzyjemnych docinków. Pogląd „durna baba za kółkiem” pokutuje w naszej codzienności od zamierzchłych początków motoryzacji nieprzerwanie obrażając każdego kierowcę-kobietę. Wyjaśnijmy jedno – to nie jest pogląd ogółu, to pogląd typowo męski.  Czy naprawdę jako kobieta się z nim zgadzasz? Bo ja mam dosyć przesyłanych mi filmików i żartów na ten temat. I mówię zdecydowane NIE!

Popełniłam wiele głupich błędów za kółkiem. Na szczęście nigdy wiele mnie kosztowały. Najczęściej po prostu trochę wstydu i zażenowania. A to wjechałam w jednokierunkową pod prąd i zadowolona z odkrytego skrótu z zaskoczeniem stwierdzałam, że cała masa baranów jedzie pod prąd.  Zdarzyło mi się wlać do benzynę do baku auta z silnikiem diesla. I pamiętam, że wjechałam do przydrożnego rowu, bo akurat bardzo zainteresował mnie widok w lusterku wstecznym -  nie miałam pojęcia, że kosmetyczka tak fatalnie wydepilowała mi brwi. I kiedy mój mąż toczył pianę, gdy zadzwoniłam, że stoję na środku trzypasmówki, bo skończyła mi się benzyna rzeczywiście czułam się jak „durna baba”. Ale o ile sama mogę się z siebie śmiać, to komentarz jednego z bardzo męskich kierowców: „jak zobaczyłem auto w rowie to od razu wiedziałem, że kobieta” podziałał na mnie jak czerwona płachta. Kojarzyłam tego kierowcę – kilka minut wcześniej uciekałam przed jego sportową bryką na drugi pas, gdy nie używając kierunkowskazów wyjechał mi z podporządkowanej jak Król i Niepodzielny Władca Drogi. Więc nie omieszkałam mu przypomnieć, że gdyby nie mój refleks to na jego zadzie odcisnęłyby się numery z mojej rejestracji i każdy, ale to każdy policjant przyznałby, że wina była jego.  Zupełnie niepotrzebnie dodałam, że zad jego samochodu jest bardzo duży i czy wielkością auta rekompensuje sobie inne braki, ale to akurat nieszczególnie go rozśmieszyło, choć zgromadzona publiczność była zachwycona naszą wymianą zdań.

I o ile zgodzę się, że wiele kobiet popełnia za kierownicą głupie i bezmyślne pomyłki to i tak uważam, że są to pomyłki po prostu irytujące. A błędy mężczyzn, wynikające z ich pewności siebie i przekonania o własnych nieograniczonych możliwościach prędkościowo-rotacyjnych są w skutkach niestety tragiczne. I nikt mnie nie przekona, że Męscy Królowie Szos są lepszymi kierowcami. Tak, panowie, lepiej sobie radzicie z manewrami i parkowaniem. Tak, macie lepszy refleks i dużo szybciej reagujecie. Zgadzam się,  zwracacie uwagę na znaki i przemawiają one do Was głośniej niż do nas. I naprawdę bylibyście wszyscy wspaniałymi kierowcami, gdyby nie wasza brawura i przekonanie o własnej wyższości. Bo jeśli wy widząc samochód w rowie stwierdzacie: „baba”, to ja zawsze widząc cwaniaczka, który wyprzedza na podwójnej ciągłej, pod górkę, bez kierunku i na trzeciego mówię: „Facet. Durny, zadufany w sobie facet, który myśli, że wszystko mu wolno i nie bierze odpowiedzialności nie tylko za siebie i swoich pasażerów, ale i za innych użytkowników tej drogi. Facet, który zagraża mojemu życiu i zdrowiu, bo mam pecha i jadę właśnie z naprzeciwka i tylko sekundy sprawiają, że zdążył i minął mnie „na gazetę”. Więc jeśli działam takim facetom na nerwy, bo za wolno ruszam na zielonym świetle, to nic mnie to nie obchodzi. Bo ja ich tylko irytuję, a oni mi po prostu zagrażają.

W odpowiedzi na zasiedziały w naszych głowach slogan „baba za kierownicą” należy stworzyć kontr-slogan na temat zarozumiałych, pewnych siebie ryzykantów w spodniach. I od dzisiaj na każdy przesłany mi filmik z youtube’a  z kobietą w samochodzie w roli głównej,  odeślę wesołkom krwawą fotkę męskiej ofiary własnej brawury. Oczywiście jak już przestanę się śmiać z filmiku z kobietą. Rany, dziewczyny, zdarza mi się popłakać się ze śmiechu z numerów, które potrafimy wywinąć:)

Mam dystans do siebie i swoich umiejętności. Hołowczycem nie jestem i do takiego tytułu nie pretenduję. Śmiejcie się chłopaki z ”kobiet za kółkiem”. Zgrzytajcie zębami, wciskajcie klakson do oporu i pukajcie się w czoło mijając dziewczyny na drogach. Żartujcie z nas, a my pośmiejemy się z Wami, bo mamy do siebie dystans. I tego dystansu do własnych umiejętności uczcie się od nas, żebyście nie musieli później płakać nad „mistrzem kierownicy w spodniach”, których ogromna ilość codziennie zostaje na drzewach, testuje swoją wytrzymałość w zderzeniach czołowych i dachuje na polskich drogach. To właśnie WY. MY w tym czasie spokojnie, powoli, statecznie i z gracją parkujemy nasze autka w poprzek drogi wyjazdowej z supermarketu.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net
Kobieta za kierownicą
  • 0.00 / 5 5
0 głosów, średnia: 0.00

Dodaj komentarz

PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.