Migrena – życie z bólem

 

Migrena – co to oznacza naprawdę wiedzą tylko ci, którzy chociaż raz w życiu doświadczyli tego potwornego bólu głowy. Życie ze świadomością ataków powtarzających się co kilka dni, tygodni, miesięcy, nie jest łatwe. Na migrenowców mówi się „ściemniacze”. „Boli główka?”, „nie ściemniaj, weź apap” – słysząTymczasem życie z bólem to udręka. Kiedy dopada cię atak skupiasz się na jednym – jak go przerwać. Życie nagle się zatrzymuje w jednym miejscu. Czarne i białe plamy migają przed oczami, świat wiruje. Robi ci się niedobrze, jest coraz gorzej. Wymiotujesz, albo powstrzymujesz się, czujesz, że nie dasz rady, ale przecież musisz dać! Jeśli możesz, jak najdłużej nie otwierasz oczu, żeby nie czuć potwornego bólu, jaki powoduje światło. Denerwuje cię każdy dźwięk, nawet otwieranie puszki z pepsi to jest hałas jakiego nie możesz znieść. Każde źródło światła; okno, lampa, czy ekran telewizora wywołuje odruch wymiotny. Nie możesz znieść zapachu czekolady, nie chcesz jeść, pić. Chyba, że mocnego drinka, żeby tylko zapomnieć. Wszystko drażni, dziecko, które chce się bawić, mąż, który marudzi, że jest głodny, telefon od koleżanki, pies sąsiadów i zbyt głośny komputer.

 

Cały świat jest przeciwko tobie, najchętniej wysadziłabyś w powietrze co się da, żeby mieć tylko święty spokój. Marzysz tylko o zniesieniu bólu, aby wreszcie nie bolało! Bierzesz masę tabletek, może któraś tym razem przyniskie ulgę? Nie ważne, że może zepsujesz sobie wątrobę, nie zastanawiasz się, czy leki nie są zbyt silne, czy nie uzależnią. Całą sobą skupiasz się na bólu, który trzeba zniwelować. Ale on nie przechodzi.

 

Kładziesz się i wyjesz z bólu, nie interesuje cię, co powie rodzina. Gorzej, jeśli jesteś w pracy, wtedy chcesz schować się pod biurko, byle tylko nikt ci nie przeszkadzał. Walczysz dzielnie, ale jest coraz trudniej. Jeśli znów się zwolnisz wcześniej, to szef cię przecież w końcu wywali, więc męczysz się, zaciskasz zęby, z oczu płyną łzy, nie wytrzymasz dłużej, krzyczysz niemym wrzaskiem, niech wreszcie przestanie boleć! Wracasz do domu, bierzesz gorący prysznic, jeśli, oczywiście, masz tyle sił. Kładziesz się do łóżka, ale najpierw trzeba dać dziecku jeść, ogarnąć bałagan w mieszkaniu, wyprowadzić psa. Ciągle walczysz z bólem, nie masz sił, ale wiesz, że musisz. Bierzesz w końcu silne leki, które otępiają mózg, świadomość, wszystko ci jedno, niech się dzieje co chce. Zasypiasz, żeby po kilku godzinach obudzić się z nowym – starym bólem. I wiesz, że kolejny dzień będzie nową, przegraną walką. Że sobą i bólem. I wiesz, że znów będą krzywo patrzeć, co tam, taka migrena. Przecież to tylko głowa boli, śmieszne, żeby się rozczulać nad sobą. Jeśli już czujesz, że nie zniesiesz więcej, dzwonisz po pogotowie, może przyjadą, dadzą zastrzyk, po którym spokojnie zaśniesz i przez kilka dni masz szansę na spokój.

 

Gdy tylko możesz, chodzisz od lekarza do lekarza. Każdy przepisuje inny lek, wymyśla nowe badania, które niczego nie wykazują. Odwiedziłaś już chyba wszystkich neurologów w mieście, próbowałaś akupresury, akupunktury, piłaś dziwne ziółka. Próbujesz medycyny niekonwencjonalnej, szukasz przyczyny bólu i chcesz wreszcie zacząć żyć normalnie. Może kiedyś to się uda. Może wreszcie zapomnisz, czym jest migrena… Ale zanim to nastąpi, jeśli w ogóle, dowiesz się, czym jest cierpienie.

 

Czym w ogóle jest tak choroba?

 

Można wyróżnić dwa najczęściej występujące rodzaje migren:

- migrena pospolita, nazywana także migreną bez aury, której typowe objawy to nudności, wymioty i zaburzenia wzrokowe

- migrena z aurą, charakteryzująca się tym, że jej atak poprzedzany jest pewnymi sygnałami ostrzegającymi, takimi jak błyski świetlne przed oczami.

Typowy migrenowy ból głowy trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu godzin, bóle powracają nieregularnie, czasami występują raz na miesiąc, inni skarżą się na nie nawet codziennie. Bólowi często towarzyszą zaburzenia wzroku, nudności, czy nawet wymioty. Sam ból może być jednostronny, może boleć np. tylko połowa głowy, lub cała.

 

Jeśli cierpisz na migrenę, wiesz, o czym piszę. Jeśli ktoś z twoich bliskich choruję na nią, być może, chociaż w części zrozumiesz, dlaczego z każdym atakiem ma mniej chęci do życia, a gdy tylko czuje zbliżający się atak, trudno z nią wytrzymać.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net
Migrena – życie z bólem
  • 0.00 / 5 5
0 głosów, średnia: 0.00

Dodaj komentarz

PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.