‘Każda dziewczyna pragnie zostać modelką’. Tyle razy to zdanie obijało mi się o uszy, nieraz znajdywałam je w kobiecych pismach. Jednak modelką może być tylko kobieta szczupła, a nawet chuda. Wyjątki zdarzają się niezwykle rzadko. Przerażające kościotrupy, jakie chodzą po wybiegach są naszymi ideałami, chcemy, nawet podświadomie, wyglądać tak, jak one. Skoro każda dziewczyna pragnie zostać modelką, musi przede wszystkim schudnąć tak, by każdy mógł bez problemu policzyć jej żebra. Pomijam fakt, iż to twierdzenie jest bzdurne i nieprawdziwe. Ważne jest, iż bycie chudym to obowiązek, szczególnie młodej kobiety. W dzieciństwie każą nam jeść jak najwięcej, żeby w pewnym momencie, kiedy zaczynamy stawać się kobietami, wyśmiewać za duży brzuch, grube nogi, itd. Nawet, jeśli dziewczyna jest naprawdę ładna i wygląda świetnie, ale nie waży 50 kg, tylko 60, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie jej ‘schudnij, grubasie’.W kolorowych pismach nie brak diet cud, reklam proszków odchudzających. Strona dalej jest przepis na pyszne, tuczące ciastka, które je piękna, szczupła dziewczyna…. Najśmieszniej jest, kiedy w tej samej gazecie można przeczytać artykuł, iż nie trzeba być szczupłym,, żeby być szczęśliwym, że ‘grube jest piękne’. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Czego tak naprawdę od nas chcą? Wchodzimy z koleżanką do piekarni, otaczają nas smakowite zapachy, na półkach aż roi się od przepysznych słodkich bułeczek, kuszą pączki, rogaliki, ciasteczka… Wychodzimy z pustymi rękoma. Dlaczego? Czy te dodatkowe 300 kalorii tak bardzo nam zaszkodzi? Niestety, zaszkodzi. Jeśli zjemy wyrzuty sumienia będą nas gnębić jeszcze dwa dni. Jednak nic nie zjadłyśmy, więc nie ma się czym martwić, nie zgrzeszyłyśmy…. Ale dlaczego zjedzenie czegoś słodkiego to grzech? Obydwie jesteśmy szczupłe, nie musimy się odchudzać. Mimo to, tak bardzo boimy się przytyć. Bo bycie grubym, to wstyd. Nieraz słyszałam wyzwiska za ładnymi, ale pulchnymi dziewczętami. ‘Ej gruba’, albo ‘pączusiu, nie jedz tyle, bo się w drzwiach nie zmieścisz’. Po co narażać się na tak nieprzyjemne słowa? Po co słuchać od rodziny, koleżanek, że ‘mogłabyś trochę schudnąć’? Lepiej katować się, nie jeść słodyczy, ograniczyć tłuszcze, itd., itd… Jesteśmy bardzo nietolerancyjnym społeczeństwem, bardzo łatwo nie spodobać się Polakowi… Każdy powód jest świetny. by uważać bliźniego za gorszego. Wystarczy, że jest grubszy. Grubszy, czyli nie potafi się dobrze odżywiać, jest chory, nie ma silnej woli, itd. Nikt nie zastanowi się nad tym, że niektóre kobiety lubią dobrze zjeść, nie przeszkadza im brzuszek, ładnie im z pulchną buzią. Chude wyglądałyby okropnie.. Niestety, niewiele osób się nad tym zastanawia. Jeden z głupich serwisów dla mężczyzn – macho, ma swoją ‘myśl’ przewodnią ‘tak powinna wyglądać twoja dziewczyna’, oczywiście pod hasłem, na zdjęciu widnieje chuda, sztuczna i z dużym biustem dziewczyna. A jednak właśnie tak powinna wyglądać dziewczyna polskiego macho. Z grubą wstyd byłoby się z taką pokazać… Fakt, ci którzy tak sądzą nie należą do polskiej inteligencji, ale niestety – takich w naszym kraju bardzo dużo. Czasem myślę, że fajnie byłoby zjeść pół tortu (ah jakie to niezdrowe i tuczące, a jakie pyszne), zagryźć to jeszcze bardziej kaloryczną porcją lodów, a na deser ciasteczka z kremem… Oczywiście, przesadzam. Ale po prostu chciałabym zjeść to, na co mam ochotę. Ale jestem tchórzem i boję się. Nie chcę być gruba, nie chcę! Wszystkie moje znajome są na wiecznej diecie, wszystkie katują się, żeby tylko nie przytyć, nawet grama. Po co? Dla kogo? Dla innych koleżanek, dla mężów (jak będę gruba, to mnie zostawi dla innej), dla świętego spokoju. Na pewno nie dla siebie! Rzadko w takim wypadku myśli się o zdrowiu. Bo nie jest zdrowe jeść coraz mniej i mniej, nie dostarczać organizmowi podstawowych składników…. Niestety, mniej zdrowe jest wysłuchiwanie przykrych epitetów… Nieprędko nastąpi taki moment, kiedy panie w sklepie odzieżowym przestaną mówić z zachwytem ‘ah, jaka Pani chuda, eska będzie za duża’, kiedy będziemy prosić o 34, nawet jeśli nasz numer, to 36, tylko dlatego, żeby w oczach innych wyglądać na chudsze… Przestaniemy martwić się o sylwetkę, będziemy nosić obcisłe ciuchy spod których słodko będzie wystawał kobiecy brzuszek, zamiast żeber…. Może kiedyś?





