Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Każda z nas chce, aby świąteczne dni były wyjątkowe, piękne i niezapomniane. Jednak często, gdy nadchodzi Wigilia, czujemy się zawiedzione. Choinka taka sama jak zawsze, pierogi nie smakują tak wybornie, jak miały, a do tego, ten upiorny ból w nogach i zmęczenie…. To wszystko nie pozwala cieszyć się Świętami tak, jakbyśmy tego naprawdę chciały. Co więc zrobić, żeby poczuć prawdziwą magię Świąt i cieszyć się każdą chwilą, bez niepotrzebnych nerwów i uczucia zawiedzenia?Najważniejsze, to nie przesadzać. Ze wszystkim. Z prezentami, na które wydamy ostatni grosz, a już w drugi dzień Świąt okażą się niepotrzebne, z daniami, które w końcu zje pies, bo wszyscy będą nazbyt przejedzeni, z szalonymi porządkami, które skończą się bólem kręgosłupa i zmęczeniem. Po prostu – ciesz się świętami. Nie rób nic na siłę. Jasne – przedświąteczne porządki i przygotowania są potrzebne, ale czy raz w życiu, zamiast sterczeć w kuchni pięć dni pod rząd, nie lepiej wybrać się do opery, na balet, albo do teatru na „Opowieść Wigilijną”? Zamiast zamęczać siebie i wszystkich naokoło przymusowymi porządkami, nie lepiej je trochę w tym roku ograniczyć, żeby znaleźć czas na przemyślenia, rozmowy z rodziną, a także odwiedzenie kościoła? Zamiast wydać ostatnie grosze na prezenty, które wcale nie muszą być trafione, nie lepiej odłożyć trochę pieniędzy na zimowy wyjazd albo wspólnie z najbliższymi wybrać się na wycieczkę do Muzeum Narodowego czy, wspomnianej już, opery? Pomyśl o tym, jak zrobić tak, aby napracować się mniej, za to więcej się cieszyć.
Nie porównuj się z wszystkim naokoło. Nie ważne, że kuzynka ma większe drzewko, a w zeszłym roku twoja siostra urządziła taką Wigilię, że nie premier by się jej nie powstydził. Jeśli ty w tym roku przygotowujesz wigilijną kolację, zrób ją po swojemu, bez porównywania się do innych, bez poczucia, że wszystko musi być przygotowane idealnie i nic nieprzewidzianego nie może się stać. Najważniejsze, żebyście wszyscy usiedli przy wigilijnym stole i dobrze czuli się w swoim towarzystwie. Czy rozlany barszcz może zepsuć święta? Czy choinka, która nie wygląda jak z katalogu może sprawić, że Wigilia będzie mniejszym przeżyciem?
[s]
Nie rób wszystkiego sama! Podziel się obowiązkami z najbliższymi, niech ci pomogą. Jeśli nie chcą, nie mają czasu, nie mogą – zrób mniej niż zwykle. Może sprzątanie szafek nie jest wam niezbędne aby przeżyć te święta pięknie i niezapomnianie? Może, zamiast spędzić w kuchni kilka męczących dni, lepiej kilka potraw zamówić w restauracji? Nie zostawiaj też wszystkiego na ostatnią chwilę. Zaplanuj przedświąteczne przygotowania tak, żeby ze wszystkim spokojnie zdążyć.
Znajdź czas, aby wraz z rodziną wypisać świąteczne kartki, przygotować własnoręcznie zrobione ozdoby, wspólnie przeczytać Opowieść Wigilijną i iść na mszę. Wspólnie poszukajcie magii świąt tam, gdzie ona naprawdę jest – we wspomnieniach z dzieciństwa, wspólnych spacerach, rozmowach, w pieczeniu ciasteczek z cynamonem, a nawet zakupach. Wyłącz telewizor, który was rozproszy. Wprowadź nowy, świąteczny zwyczaj. Może nim być po prostu przedświąteczny spacer, albo przekazanie starych, niepotrzebnych rzeczy biednym. A może, zamiast kupować prezenty za ogromne kwoty, parę złotych przekazać potrzebującym?
Pamiętaj, małe rzeczy sprawiają najwięcej radości! Ciesz się świętami bez niepotrzebnego stresu, naucz się doceniać drobnostki. Pomóż sobie spędzić je tak, jak naprawdę byś chciała.





