Nie każdy związek może trwać wiecznie. Czasami, chociaż tak długo wydaje się Wam, że jesteście „dwiema połówkami jabłka”, okazuje się, że z innych drzew. Kiedy możecie się o tym przekonać? Po miesiącu, po roku, po pięciu, albo więcej latach… Wystarczy czasami jeden moment niepewności, jedna chwila wahania, a potoczy się lawina złych dni, tygodni, miesięcy. Potem okazuje się nagle, że to nie to. Że nie możecie już być razem.
Kiedy rozpada się krótkotrwały związek, łatwiej nad tym przejść do porządku dziennego, chociaż czasem nadzieje w nim pokładane były ogromne. Lepiej rozejść się po trzech tygodniach znajomości, niż cierpieć potem przez kilka lat. Jeśli już po kilku spotkaniach wiesz, że „to nie to”, czujesz, że nie masz ochoty wiązać się z kimś, kto Tobie nie pasuje, nie marnuj życia na niepotrzebne kłopoty. Nikt nie jest skazany na samotność. Miłość nie jest dla wybranych. Dlatego nie warto szukać jej na siłę, lepiej chwilę być samą niż całe życie z przypadkowym człowiekiem. Nie wiąż się z mężczyzną, o którym wiesz, że nigdy nie zaakceptujesz jego wad. Jeśli już po krótkim czasie trwania związku on Cię zawiódł, jeśli Cię zranił, jeśli nie potrafisz mu ani trochę zaufać – odejdź. Pomyśl, że i jemu i Tobie będzie łatwiej, jeśli rozstaniecie się teraz. Nie oszukuj siebie, ani jego. Bądź z człowiekiem, któremu ufasz, na którego chcesz czekać, kto zaspokaja Twoje potrzeby, kto potrafi sprawić, że chcesz zatrzymać czas. Jeśli mężczyzna nie spełnia tych warunków, to pomyśl, czy naprawdę warto z nim się wiązać.





