Barbara Radziwiłłówna

„Trambi – Genus Polonicum simulationis ignarum”.
Trąby jak pisze Jan Długosz w „Insignia” to ród polski nie znający obłudy. Ale Radziwiłłowie nie byli polskim rodem… Pomimo wydania wielu wybitnych jednostek, wrodzone im również poczucie wielkości rodowej , buta i ambicja położyły się cieniem na życiu niejednego Radziwiłła. Zwłaszcza gdy tym Radziwiłłem była kobieta, która stała się chyba najbardziej znanym  z przedstawicieli tego rodu.

Barbara z Radziwiłłów herbu Trąby.
Przetrwały po niej dwie sprzeczne legendy. Jedna XVI wieczna, osądzająca ją jako chytrą, ambitną rozpustnicę, a druga… ech ci romantycy… XIX wieczna, oczywiście romantyczna, czyniąca z niej skromną
i cnotliwą ofiarę Bony. Obie zapewne dalekie od prawdy i obie mające
też na pewno cząstkę tej prawdy. A jaka była naprawdę? Jaka była prawda
o niej? Tego pewnie się już nigdy nie dowiemy. Same losy Radziwiłłówny stały się tematem wielu utworów dramatycznych m.in. Felińskiego, Wężyka, Odyńca, Wyspiańskiego, Rydla, Wyspiańskiego. Historycy jednak przedstawiając Barbarę na podstawie dokumentów, obniżają wyidealizowany przez legendę i poezję jej charakter i podkreślając cechy ujemne takie jak dumę, ambicję, kapryśność. Cechy tak często spotykane w tym rodzie.

Urodziła się w 1520r. jako córka kasztelana wileńskiego Jerzego Radziwiłła hetmana wielkiego litewskiego. Już w wieku 17 lat, wieku jak najbardziej wówczas stosownym, została wydana za 30 letniego, a nie za starca jak się potocznie głosiło w legendzie, wojewodę nowogródzkiego Stanisława Gosztołda, zmarłego bezpotomnie w 1542r. Poznawszy Zygmunta Augusta wówczas jeszcze wielkiego księcia litewskiego i następcę tronu,
od 1543r. została jego kochanką. Nie był to też  pierwszy kochanek w jej krótkim dotychczas życiu – miała wtedy 23 lata. Czy to była miłość, czy tylko osobiste i rodzinne interesy? Wydaje się, że na początku tej znajomości raczej to drugie. Sam Zygmunt nie żył już wówczas z ciężko chorą na epilepsję żoną Elżbietą Habsburg, która wkrótce zmarła w 1545r. w wieku 19 lat.

Brat Baśki, Mikołaj Rudy i brat stryjeczny Mikołaj Czarny, obydwaj szalenie ambitni, wyrachowani i bezwzględni, na pewno użyli jej jako narzędzia awansu dla swego rodu. Wprawdzie był to znany litewski ród,
ale po raz pierwszy dopiero występujący w dokumencie unii polsko-litewskiej
w 1401r. a i pierwszym z tej rodziny historycznie pewnym jest chyba dopiero Radziwiłł, który na chrzcie otrzymał imię Mikołaj, marszałek dworu księcia Witolda zm.1466r. W Koronie znane były rody magnackie jak i szlacheckie, zarówno polskie, litewskie jak i ruskie o wiekowych tradycjach
i znacznie znamienitsze niż Radziwiłłowie, mający też mocne, przez lata utrwalane pozycje. A przecież kuzyni byli ambitni… Ale czy Barbara była tylko bezwolnym narzędziem w ich rękach, czy też sama postarała się
o pierwszoplanową rolę w tej sztuce napisanej przez życie? A może to dopiero z czasem w narzędziu obudziło się głębsze uczucie w następstwie którego Barbara znalazła drogę do serca Zygmunta i do tronu?
Obydwaj Radziwiłłowie wymogli na Zygmuncie obietnicę, że z nią zerwie, a kiedy odwiedził ją, po otrzymaniu fałszywej informacji, że spodziewa się dziecka, zaskoczyli go u niej i wymogli zawarcie potajemnego małżeństwa w 1547r. w Wilnie. Chyba nie jest przypadkiem, że wkrótce potem
w 1549r. Zygmunt August potwierdza nadany Radziwiłłom w tamtym pamiętnym roku 1547r przez króla Ferdynanda, tytuł książąt na Ołyce
i Nieświeżu.

Dopiero w rok po tamtej zaaranżowanej schadzce, już po śmierci starego króla Zygmunta, Zygmunt August już jako król przedstawił Barbarę oficjalnie jako małżonkę. Nastąpiła wówczas dwuletnia walka
o unieważnienie małżeństwa z „bezecną rozpustnicą i czarownicą”  Barbarą. Przeciw osamotnionemu w swym dążeniu królowi wystąpiła nie tylko królowa-matka Bona, ale również duchowieństwo i szlachta obawiająca się wzmocnienia wpływów magnaterii oraz upatrująca w samowolnej decyzji króla przejaw absolutyzmu. Oczywiście magnateria również nie życzyła sobie awansu litewskich „Radziwiłłów-Zdradziwiłłów”. W opozycji do króla, albo prawdę mówiąc raczej w opozycji do tego związku stanęli również pisarze
w osobach m.in. Orzechowskiego i Reja oraz wszelkiej maści pismacy podżegający paszkwilami do coraz obłędniejszej nagonki. Paszkwile te ukazywały Barbarę jako rozpustnicę, nierządnicę, wielką meretrix, czarami zdobywającą miłość króla, pojawiły się w Koronie i na Litwie już w latach 1548/9. A wspomniany Orzechowski wzywał w nich szlachtę, aby nie dopuściła do „obskurnego” małżeństwa. W duchu apeli Orzechowskiego powstały anonimowe dialogi „Na powtórne małżeństwo Zygmunta”
i „Rozmowa króla z Rzecząpospolitą”. Sam zaś wielki Mikołaj Rej w „Rzecz Pospolita Polska chramiąc tuła się po światu” zwanym też „paszkwilem o orle i gęsi” piętnuje zaślepienie miłosne króla i uleganie bezpłodnej kobiecie, której „żywot czart zapieczętował”. W kraju od morza do morza wybuchnęła burza przeciw małżeństwu króla z poddanką. Na sejmie piotrkowskim pod wodzą prymasa Dzierzgowskiego, Piotra Kmity, Tęczyńskiego, Górki i izba poselska z Boratyńskim i Lupą Podlodowskim
na czele, zażądała unieważnienia małżeństwa. Jednakże król bohatersko
i uparcie zwalczał tę opozycję, zgasił w końcu zarzewie buntu i zmusił wszystkich oponentów po kolei do uległości, doprowadzając wbrew niemal wszystkim 7 XII 1550r. do uroczystej koronacji Barbary.

Niewątpliwie przygoda która miała być jedynie przelotną miłostką Zygmunta Augusta zamieniła się szybko w gorącą miłość do tej legendarnie pięknej księżniczki, najwytworniejszej damy polskiego Odrodzenia i pierwszej być może wyemancypowanej seksualnie niewiasty w Rzplitej, która wbrew panującym wówczas poglądom nakazującym białogłowie być dziewicą lub wierną i chłodną seksualnie żoną bądź wdową-abstynentką, uważała że ma do takich doświadczeń takie same prawa jak ówcześni mężczyźni. Nigdy też nie przeczyła, że miała kochanków, reagując na paszkwile wzgardliwym milczeniem. Było to „potężne wzajemnie uczucie wspaniałej miłośnicy
i urodziwego, pełnego prawdziwej kultury, rycerskości i temperamentu kochanka” który był przecież w połowie Włochem. Nie mogąc dać potomka bezpłodnemu Zygmuntowi, co groziło wygaśnięciem dynastii Jagiellonów, Radziwiłłówna prawdopodobnie brała środki przeciw własnej rzekomej bezpłodności, które zapewne stały się też przyczyną późniejszego zakażenia
i w następstwie tego śmierci królowej 8 V 1551r. ( miała 31 lat ). Przyczyny śmierci królowej szukano również w otruciem i przypisywano niesłusznie królowej Bonie.
Nie chcąc, aby jej zwłoki spoczęły w Krakowie, mieście jej wrogim, Zygmunt zarządził pogrzeb w katedrze wileńskiej i sam odprowadził konno wóz ze szczątkami Barbary z Krakowa do Wilna. Droga była długa… i co król musiał wtedy czuć, o czym myślał? Prawdopodobnie w połowie XVIw. lub nieco później w okolicach Wilna został namalowany obraz Matka Boska Ostrobramska zdradzający wielkie podobieństwo Madonny bez Dzieciątka
do bezdzietnej Barbary. Na czyje zamówienie został namalowany? Któż to wie…

EPILOG…?
Jeszcze co nieco o innej Barbarze w życiu Zygiego Gustka…
Barbara Giżanka ok. 1550-89 córka Jana Giży, zamożnego mieszczanina warszawskiego, kupca. Lichwiarza, rajcy. Dziewczyna umiejąca czytać, śmiała, o bujnym temperamencie.
Dziewczynę jak to drzewniej bywało w zwyczaju, oddano na wychowanie do klasztoru panien bernardynek. Jednakże mający oczy szeroko otwarte i zawszy czujni nadworni rajfurzy schorowanego króla Zygmunta Augusta, dostarczający mu bez liku wszelkiego rodzaju i koloru nałożnic, dowiedziawszy się o urodzie i grzeszkach młodej rajcówny,
a zwłaszcza o jej podobieństwie do nieżyjącej Barbary Radziwiłówny, dostarczyli ją królowi na dwór. Nie trzeba było długo czekać, by Basieńka na dworze szybko stała się, dzięki swemu sprytowi, inteligencji, zalotności
i metodom znanym tylko kobietom, najważniejszą „miłośnicą” króla w dwu ostatnich latach jego życia ( 1570-1572 ). Latach bynajmniej nie pozbawionych królewskich cielesnych uciech. Zygmunt August, ostatni męski potomek blisko dwóchsetletniej dynastii Jagiellonów, nie miał dotychczas dziecka z żadną ze swych trzech żon i niezliczonych metres,
co było dla niego tragedią nie tylko rodową, ale zwłaszcza osobistą.

W ciągu niecałego roku Barbara postarała się ( choć podobno jak twierdzono, z kim innym, gdyż król w tym dziele „palców” nie maczał )
o dziecko, wprawdzie tylko córkę. Król obsypywał teraz Barbarę nie tylko bogactwami, ale i wszelkimi łaskami, jakich zażądała. Taka pozycja u starego króla pozwoliła by o jej względy, niekoniecznie w typowym duchu stosunków męsko-damskich, zaczęto zabiegać. Stała się potęgą na dworze.
Nawet najwięksi panowie w Rzplitej starali się zostać jej protegowanymi,
by w zamian za hojne i liczne podarki postarała się w ich sprawie szepnąć coś królowi. Była to pierwsza w historii Polski faworyta królewska, która uzyskała wpływ na sprawy państwowe.
Kiedy w lutym 1572r. zmarła mieszkająca od dawna w Austrii Katarzyna Austriaczka, żona numer trzy Zygmunta Augusta, jak zawsze łaskawego na wdzięki białogłowy, powziął on w swym szaleństwie myśl poślubienia Giżanki. Jednakże w lipcu 1572r. śmierć zniweczyła te plany.
Wprawdzie drugiej Barbarze w życiu Zygmunta Augusta nie udało się zostać królową. Nie zdążyła. Ale zawsze była sprytna i pomysłowa.
W pierwszej połowie 1573r. Giżanka, będąc już kobietą bardzo majętną, zgodziła się, zapewne dla tytułu, no bo przecież tytuł książęcy piechotą nie chadza, wyjść za zubożałego księcia „chudego kniazia” wołyńskiego osiadłego na Mazowszu, Michała Woronieckiego, z którym miała sześcioro dzieci..

 

G.C

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net
Barbara Radziwiłłówna
  • 0.00 / 5 5
0 głosów, średnia: 0.00

Dodaj komentarz

PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.