Czym do ślubu? Limuzyną, motorem, a może…bryczką?

Człowiek wykorzystywał konie do przemieszczania się od setek lat przed naszą erą. Powozy, zaprzęgi, rydwany, karoce… Podróżowali nimi faraonowie, królowie, carowie. Katarzyna II, słynna rosyjska władczyni ze swoich przejażdżek potrafiła zrobić wielkie wydarzenie, a angielscy przedstawiciele rodu królewskiego do dziś w najbardziej podniosłych wydarzeniach przemieszczają się właśnie powozami.

Także najsłynniejszy, w ostatnich latach ślub, nie mógł odbyć się bez koni i karety. I chociaż Kate i William zdecydowali się na odrobinę nowoczesności w postaci Aston Marina, do Pałacu Buckingham pojechali karocą, zgodnie z tradycją królewską. W ich ślady chcą iść także inni młodzi, bo nie tylko wielcy tego świata drogę do jednego z najważniejszych chwil życia chcą pokonać powozem. Bryczki stają się powszechne, ale jednocześnie w swojej  popularności nie tracą indywidualizmu! Każda może być udekorowana na swój, specyficzny sposób, wystarczy dobrać do niej inne konie, każda para może wybrać również bryczkę dostosowaną do swoich potrzeb i gustu. Jednym spodobają się balony, innym prawdziwe kwiaty, które będą upiększać powóz, jeszcze inni postawią na prostotę.

Do ślubu bryczką!

Do ślubu bryczką! fot.Michał Pawłowicz

Uroczysta podróż do ślubu bryczką wpisana jest w polską tradycję, a teraz, gdy tak chętnie zwracamy się ku naturze, ekologii, zdrowemu stylowi życia, powozy konne wracają do łask. Konie kojarzone są z elegancją, dostojnością i klasą i to również jest powód, dla którego tak chętnie młodzi zamieniają limuzyny na bryczki.

Ważne jednak, aby przed wyborem bryczki zwrócić uwagę nie tylko na to, jak wygląda na zdjęciach, ale i na szczegóły. „Gumowe koła nie będą dobrze wyglądać nawet przy najładniejszej bryczce” mówi Katarzyna Nazarewicz z Piastowa k. Elbląga, zajmująca się m.in. wynajmowaniem bryczek na całą Polskę, zdobywczyni wielu nagród w powożeniu. „Warto zwrócić uwagę na wygląd i stan pojazdu, a także spytać, jakie konie będą nas wiozły do ślubu i kto będzie powoził. Ubrany w dżinsy stangret nie będzie pasował do podniosłego nastroju” dodaje Katarzyna Nazarewicz.

Dobrze jest więc gruntownie obejrzeć polecaną nam bryczkę i wypytać o każdy szczegół. Zastanowić się, jak (i czy w ogóle ) ma być dekorowana. Potem wystarczy tylko ustalić plan Najważniejszego Dnia.. I jedziemy!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

2 komentarzy dla "Czym do ślubu? Limuzyną, motorem, a może…bryczką?"

  1. angelusia111 pisze:

    Cóż ja jechałam do ślubu wozem strażackim, więc różnorodność w kraju mamy niezłą:) Moi rodzice, 22 lata temu do ślubu jechali bryczką i teraz znów wróciła taka moda. Myślę, że to znakomite przeżycie i świetny ,,materiał,, do zdjęć:)

  2. Alexa_0 pisze:

    Moim planem było pojechać do ślubu motorem jednak zdecydowaliśmy się na auto terenowe :)

Dodaj komentarz