Feminizm oczami RPO czyli Feministki niespełnione

Feministki, kobiety niespełnione. Feministki nie lubią kobiet. – powiedział rzecznik w wywiadzie dla TVN24 prowadzonym przez Monikę Olejnik. I dlatego teraz w Polsce feminizm znów jest na topie. Szkoda tylko, ze, jak zwykle, w kontekście skandalu i awantury.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest rzecznikiem moich praw. Jestem bowiem feministką!  Kobietą, jak twierdzi pan Kochanowski, niespełnioną, którą można wyśmiać na forum publicznym. No trudno. Jakoś  przeżyję fakt, iż nie potrafię, według tego pana, spełniać się w roli matki, żony, kochanki. Szkoda tylko, że ten „rzecznik obywateli” jest rzecznikiem wybranych. A miało być przecież inaczej! I z tym trudno mi się pogodzić.

„Rzecznik, któremu pomagają jego zastępcy oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, stoi na straży wolności, praw człowieka i obywatela. Kontroluje a także podejmuje stosowne czynności jeśli stwierdzi, że z powodu celowego działania lub zaniechania przez organa, organizacje albo instytucje zobowiązane do przestrzegania i realizacji wolności człowieka i obywatela nastąpiło naruszenie prawa oraz zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.” Podaje Wikipedia.

No więc feministki nie tylko są niespełnione, co gorsza, nienawidzą kobiet, a więc samych siebie! One nie są równymi obywatelami, których praw warto by bronić. Rzecznik w wywiadzie dla ogólnopolskiej stacji mówi, że pewna grupa polskiego społeczeństwa jest grupą gorszą i wywołującą litość. To jest z jednej strony śmieszne, bo pokazuje, jak żałosną i karykaturalną postacią jest rzecznik z drugiej tragiczne, że mamy takiego „obrońcę”.

Dyskusja z absurdalnymi zarzutami pana Kochanowskiego nie ma większego sensu. Czy feministki to kobiety niespełnione? Każda feministka sama zna swoją wartość i nie sądzę, by którakolwiek chciałaby rozważać na forum publicznym stopień jej spełnienia. Nie sądzę również by chciałaby udowadniać, że nie ma przysłowiowego garbu, ma rodzinę, dzieci i nawet gotować potrafi. Nie o to tu chodzi. Bo problemem jest to, że rzecznik mówi takie farmazony. Człowiek mający stać na  straży wolności sam tę wolność łamie. Wolność do godnego prezentowania swoich poglądów, które przecież w żaden sposób nie są sprzeczne z prawem, moralnością czy dobrem społecznym.

Feministki w naszym kraju są grupą społeczną nie najlepiej traktowaną przez dużą część obywateli. „głupia brzydka, niewyżyta baba” mówią Polacy nie ruszając swoich tyłków w celu sprawdzenia, jak to jest naprawdę. Teraz mają dodatkowy argument, który dał im do ręki RPO. Mogą więc dalej śmiać się z walczących o prawa kobiet, traktować je jako niespełna rozumu wariatki. Z czystym sumieniem i poparciem samego rzecznika mogą dalej obrażać kobiety i mężczyzn uważających się za feministów. (ciekawe, nawiasem mówiąc, czy oni również są niespełnieni?)To kolejny dowód na to, że jednak jest o co w naszym kraju walczyć i feminizm ma tu jak najbardziej rację bytu.  To także dowód na brak równości w traktowaniu płci i fakt iż w Polsce daleko jest do równouprawnienia. Do dzieła więc, „niespełnione” panie feministki!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Dodaj komentarz