Objawy ciąży a ciąży brak – a może pierwsze objawy?

Objawy ciąży, której NIE MA!Mija kolejny miesiąc starań. Jutro kolejny raz z nadzieją wejdę do łazienki, żeby wykonać test ciążowy. Wydałam na nie już chyba fortunę! Wiem, że znów zobaczę jedną kreskę, która mi powie – koniec złudzeń. Znów nie wyszło. Szukam w sobie objawów ciąży…Mdłości – tak, to na pewno to! Częściej biegam do łazienki, jestem zmęczona – to stuprocentowe objawy, myślę. Ale… jednak…nic z tego…

Obydwoje z mężem chcemy mieć dziecko. Mamy pracę, dom, warunki. Kochamy się i jest nam dobrze. Brakuje nam tylko jednego – syna albo córki. Z zazdrością patrzymy na mamy pchające wózki z niemowlakami, na widok ciężarnych mam łzy w oczach. O niczym innym nie potrafię już myśleć i wiem, że to zakrawa na szaleństwo. Czy ktoś mnie rozumie? Czy ktoś wie, co znaczy tak bardzo pragnąć dziecka i nie móc go mieć?

Staramy się już od roku. Miesiąc temu byliśmy u lekarza, oczywiście, pierwsze podejrzenie padło na mnie i to ja muszę zacząć od badań. Mąż ma się zbadać za 3 miesiące, jeśli udowodnią, że to nie moja wina… Wina? Tak, właśnie tak się czuję. Że to przeze mnie nie możemy mieć dziecka, że to ja jestem przyczyną naszych problemów. Na razie wyniki mam dobre, ale niedługo będę chodzić do lekarza, który będzie monitował cykl, potem będziemy próbować innych „cudów medycyny”. Nasienie męża nie wzbudza takich podejrzeń, jak moje jajniki… Trudno, z tym też muszę sobie jakoś poradzić.

Co miesiąc to samo. Mam wszystkie objawy ciąży, której nie ma! Jestem w ciąży – cieszę się czując ból w jajnikach, w piersiach. Mam mdłości, „ciążowy” śluz. Wszystko, jak trzeba, temperatura (mierzę ją regularnie) podniesiona do ostatniej chwili, aż bach. Przychodzi okres. Koniec złudzeń, kolejne rozczarowanie. Kolejny raz się nie udało. A przecież kochaliśmy się w każdy dzień owulacji. Kupiłam nawet testy owulacyjne, żeby wiedzieć, których dni nie możemy sobie odpuścić. Kochamy się? Nie, próbujemy spłodzić dziecko, nie ma w tym miłości, to tylko przedłużanie gatunku, czasami nie możemy na siebie patrzeć, a przecież niedawno seks dawał nam tyle radości.

„Wyluzuj, wtedy ci się uda” radzą koleżanki, każda ma już przynajmniej roczne dziecko. Łatwo im mówić! Kiedy niektóre z nich leżały na porodówce ja zaczynałam starania. Odwiedzałam je i mówiłam „niedługo do mnie przyjdziecie”. Ale nic z tego. Nie ma ciąży, dziecka, są tylko objawy ciąży. Ciąży, której nie ma!

Jest coraz trudniej. Kocham męża, a przestaję go rozumieć. On chyba nie pragnie dziecka tak, jak ja. Coraz mniej czasu spędzamy ze sobą , coraz rzadziej rozmawiamy. Dlaczego tak jest ? Dlaczego pragnienie posiadania dziecka robi z nas obcych sobie ludzi, co robimy nie tak ? Chcę się do niego przytulić i powiedzieć, że go kocham, że najważniejsze, że jesteśmy razem, ale coś mnie powstrzymuje. Boję się, że on oskarża mnie o to, że to przeze mnie nie mamy dzieci. Nie umiem już z nim nawet rozmawiać!

Dziś jest 28 dzień cyklu. Jutro, jeśli nie dostanę miesiączki, wejdę do łazienki z papierowym testem, który znów pokaże jedną, cholerną kreskę.
Objawy ciąży w serwisie PuellaNova
http://puellanova.pl/15,1,Pierwsze-objawy-ciazy.html

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Komentarz dla "Objawy ciąży a ciąży brak – a może pierwsze objawy?"

  1. eliza89 pisze:

    u mnie moje objawy; ból brzucha, ból piersi ale tylko przy dotyku, mdłości, poranne wymioty (tylko dziś) wczoraj było mi nie dobrze, a kilak dni wcześniej stosunek przerywany z facetem, pierwsze objawy, a konkretnei informacje o tym mam z stą: http://www.ciazaobjawy.pl/pierwsze-objawy-ciazy/ – wytrysk podobno nie zdąrzył odpowiednio wyjać, jakie szanse że jestem?

Dodaj komentarz