Recenzja książki „Nie zmienił się tylko blond” Agaty Przybyłek

Z tyłu okładki książki możemy przeczytać: „Iwonka ma męża, czwórkę dzieci i sielankowe życie. Mąż ma sklep z bielizną i biuściastą kochankę Adelę. Iwonka dowiaduje się, że w wieku 37 lat zostanie babcią. Przepis na dramat? Nigdy w życiu!”. Czy warto sięgnąć po tę lekturę? Przeczytaj naszą recenzję! 

Z opisu książki możemy również dowiedzieć się „Nie zmienił się tylko blond” to pełna humoru opowieść o kobiecie, która musi na nowo poukładać sobie życie. Urzeknie czytelniczki w każdym wieku, bez względu na to, czy są blondynkami, czy też nie.”

blondCzyta się ją łatwo i lekko. Jest pełna optymizmu i, mimo wielu zupełnie niespodziewanych problemów padających na blond głowę bohaterki Iwonki, wszystko razem to duża dawka pozytywnej energii. „Prawie babcia” ma w sobie wystarczająco dużo siły by pokonać masę kłopotów, a los jest dla niej przewrotnie łaskawy.
Zbyt dużo „zbiegów okoliczności” czy nadmiar dziwnych, z reguły zabawnych pomyłek sprawia, że książka mocno przypomina historię nieszczęsnego Kopciuszka i czasami staje się nieco infantylna. Może jednak, z drugiej strony jest to jej zaleta – autorka nie sili się na napisanie wiekopomnego dzieła, jest to po prostu zabawna komedia pomyłek. Sam fakt nazywania prawie 40-letniej kobiety „Iwonką” pokazuje, w jakim stylu napisana jest cała książka i jakie podejście ma autorka ma do swojej bohaterki.

W niektóre rzeczy trudno uwierzyć, ale czy to ważne? Zależy, jak poważnie podchodzimy do lektury. Najistotniejsze jest to, że książkę czyta się z przyjemnością, którą jednak momentami (na szczęście nie jest ich wiele) zakłócają drobne „wpadki”, jakich najwyraźniej nie zauważyła osoba wykonująca korektę „Nie zmienił się tylko blond”. Szkoda, bo nawet drobne pomyłki potrafią na tyle rozdrażnić czytelniczkę lub czytelnika by zapomniała o uroku całej powieści. Wystarczy błąd z rodzaju – nagła zmiana imienia trzecio-planowego bohatera, czy jego włosów, by potem znów wrócił do poprzednich, lub też w samochodowym radio „ogląda się” prognozę itp. Na szczęście potyczek jest na tyle mało, że mocno nie szkodzą książce, aczkolwiek powieść zyskałaby sporo, gdyby ich nie było wcale.

Wracając do samej powieści, na pewno warto sięgnąć po nią chociażby na poprawę humoru. Jest pełna uroku, można nazwać ją po prostu „sympatyczną”. Wiele w niej zabawnych sytuacji, którą zna każda kobieta, a na pewno matka, co sprawia, że trudno się nie uśmiechnąć. Oczywiście, jest przesadzona i momentami, jak pisałam wcześniej, infantylna, jednak ma to też swój urok. Nie udawajmy. To nie jest dzieło na miarę Nobla, lecz po prostu rozrywka.

Nie ma w niej wielkich tragedii, przeciwieństw losu, których nie dałoby się pokonać. Trudno powiedzieć, czy daje motywację, czy po prostu dobry nastrój. Zależy od sytuacji osoby czytającej i jej podejścia do świata. Trudno szukać w tej książce  „przepisu na życie”, jest za to dawka dobrego humoru. Nie jest to lektura wysokich lotów i na taką się nie kreuje. To po prostu sympatyczna, zabawna lektura, po którą warto sięgnąć w szary jesienny wieczór ( i nie tylko wtedy! )

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Komentarz dla "Recenzja książki „Nie zmienił się tylko blond” Agaty Przybyłek"

  1. Alexa_0 pisze:

    Książka jest już zamówiona więc teraz czekam tylko na dostawę. Zobaczymy ile jest warta :)

Dodaj komentarz