Święta z rodziną? Nie, dziękuję!

Kolejna reklama z wizerunkiem przeszczęśliwej, uśmiechniętej rodziny otwierającej prezenty. Kolejne życzenia „rodzinnych świąt”, enty już raz słyszane oklepane hasło, że „rodzina jest najważniejsza. A przecież rodziny się nie wybiera i nie każda z nas ma ochotę spędzić z nią święta. Z wujkiem o zupełnie innych poglądach, ciocią pytającą „jak możecie żyć bez ślubu”, czy teściami wznoszącymi oczy do nieba „jak ty karmisz te dzieci?”. Czasami ma się ochotę spędzić święta w bardzo okrojonym gronie, a nawet – w samotności.


Wigilia. Teoretycznie najpiękniejszy dzień w roku. No właśnie – w teorii. W praktyce wygląda to zazwyczaj zupełnie inaczej. Wszyscy się spieszą, by zdążyć z przygotowaniem potraw, spakować prezenty (bo wcześniej nie było na to czasu), ubrać choinkę (bo taka tradycja, że koniecznie w Wigilię trzeba). A tu się jeszcze okazuje, że lampki nie działają, połowa bombek zbitych i, co gorsze, kot pożarł dekoracyjne łańcuchy. No i teraz nie dość, że sklep, to jeszcze weterynarz.
Rodzice, teściowie (ktokolwiek) z niepokojem patrzą na zegarek. „Mieliśmy zaczynać o 17, a już 16, a my wciąż w proszku!”. Dzieci (jeśli takie w domu) nie mogą doczekać się Mikołaja i prezentów, zrzędzą, a zamiast radości i szczęścia otrzymują połajanki od dorosłych. „Co ty mi się tu pod nogami plączesz?”, „zrobiłbyś/zrobiłabyś coś pożytecznego, a nie siedzisz i tylko się w to okno gapisz”. No i całą magię świąt szlag trafił….

 

A gdyby tak wszyscy nagle... zniknęli? :)

A gdyby tak wszyscy nagle… zniknęli? :)

Dlaczego czasami ma się ochotę powiedzieć „DOŚĆ”! I… może warto? Wyjechać do hotelu, SPA, nad morze, w góry, albo po prostu – spędzić Wigilię w towarzystwie choinki, kota, psa, czy chomika, lampki wina i dań zamówionych z restauracji?
Przymus spędzenia świąt z rodziną jest przytłaczający. Oczywiście, wiele osób bardzo lubi suto zastawione stoły i całą familię przy nim, a ja nie mam zamiaru tego negować. Jednak są i takie osoby, które nie chcą, nie mogą, nie lubią być w te dni z „najbliższymi”, którzy tak naprawdę są bardzo dalecy. Wolą spędzić je sami ze sobą, z przyjaciółmi, znajomymi. Dlaczego więc nie? Święta naprawdę nie muszą być rodzinne. Powinien być to czas, kiedy każdy robi to, na co ma ochotę. „Atmosfera świąteczna” pojawi się tylko wtedy, kiedy wszyscy będą zadowoleni, prawda?

 

Życzę więc Świąt takich, jakie sobie wymarzycie. Ze sobą, kotem, psem, przyjaciółmi, bliskimi (ale tymi prawdziwymi). Wesołych Świąt!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Dodaj komentarz