Tara – miejsce na ziemi, ucieczka przed śmiercią

Piskorzyna, niewielka miejscowość w okolicy Wrocławia. Ponad dwieście zwierzaków, w tym sto siedemnaście koni. Są też kozy, owce, krowy, świnie, psy, koty, kury, kaczki. Wszystkie łączy jedno – dostały drugie życie. Szczęśliwe życie. Po tym, jak zostały skrzywdzone przez człowieka, porzucone, niejednokrotnie okaleczone, skazane na śmierć. Teraz bezpiecznie mieszkają w Tarze.

 

Ponad dwadzieścia lat temu Scarlett Szyłogalis otworzyła pierwsze polskie schronisko dla koni. Tarę do dziś prowadzi razem z mężem Piotrem. Są ze swoimi podopiecznymi przez siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Mieszkają w schronisku ze zwierzętami, na które wcześniej inni ludzie wydali już wyrok. Ratunek przed śmiercią znalazły tu setki koni. Mama Scarlett, będąc w ciąży, marzyła, że jej córka będzie silną, dzielną kobietą. Zafascynowana postacią głównej bohaterki powieści Margaret Mitchell „Przeminęło z wiatrem” postanowiła dokładnie takie samo imię dać córce. Na drugie dała jej Carmen. Scarlett skończyła AWF, zagrała w filmie „Lubię nietoperze”. Ma zielone oczy i silny uścisk dłoni. Chodzi ubrana w spodnie bojówki i gumowce. Zawsze otacza ją sfora psów.

Ten koń prosi o pomoc..

Fundacja Tara początku istnienia walczy o zakaz zabijania koni i transportowania do zagranicznych rzeźni. Od początku naszej działalności informujemy polskie społeczeństwo o masakrze zwierząt tak ściśle związanych z polską historią, wykupujemy z targów konie skazane na rzeź, prowadzimy działalność edukacyjną wśród młodzieży szkolnej, interweniujemy w przypadkach okrucieństwa wobec zwierząt – mówi Scarlett –  Od lat dziewięćdziesiątych ciągle jesteśmy na targach, skąd wywozi się na skalę masową konie na rzeź. Takim właśnie targiem są zbliżające się Wstępy w Skaryszewie – jest to największy w Europie targ dla koni. W tym roku skaryszewskie „święto konia” odbędzie się 15-16 lutego.

W Polsce zabija się najwięcej w Europie koni na rzeź. W żadnym innym kraju nie robi się tego na tak wielką skalę. Konie to niezwykle mądre, inteligentne istoty, są przyjaciółmi człowieka. Tym bardziej jest to haniebny proceder, że w kraju, w którym te zwierzęta odegrały tak wielką rolę w historii, walczyły razem z największymi bohaterami narodowymi, te cudowne zwierzęta są masowo mordowane w tak okrutny sposób dla paru złotych.

Ten koń prosi o pomoc..

Ten koń prosi o pomoc..

To jest ostatni moment, żeby spowodować wewnętrzne wzburzenie ludzi. To ostatni moment, żeby uratować polskie konie. Oto, co szykuje rząd polski dla zwierząt, które zawsze służyły i służą ludziom:

  1. Od trzech lat działa Fundusz Promocji Mięsa Końskiego, który swoją działalność rozwija w zastraszająco szybkim tempie i jest przy tym niezwykle skuteczny.
  2. Polskie konie w wielogodzinnych transportach są wywożone do zagranicznych rzeźni, przede wszystkim włoskich, francuskich, belgijskich.
    W 2016r. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wdraża w życie plan promujący konsumpcję mięsa końskiego na rynku wewnętrznym i w krajach dalekiej Azji. Japonia, Malezja, Korea Południowa to kraje do których eksportowane mają być „konie żywe, mięso końskie: świeże, chłodzone, mrożone”.
  3. W 2016r. MRiRW będzie dofinansowywać hodowców koni rzeźnych. Każdy handlarz końmi będzie rozmnażał konie wszędzie i na jeszcze większą skalę.

Tara dąży do tego, by zmienić zapis w ustawie o ochronie zwierząt. Koń musi zostać wykreślony z listy zwierząt rzeźnych. Musimy zmianą zapisu w ustawie zmienić jego status prawny na zwierzę towarzyszące człowiekowi – podkreśla Prezes Fundacji.

Na koniec publikujemy apel Fundacji Tara o pomoc w ocaleniu końskiego życia z transportu do rzeźni:

Skaryszew 15 – 16 lutego 2016

Piękne, dumne, silne, niezwykle mądre i tak oddane człowiekowi istoty – konie. W Skaryszewie będą ich setki, a nawet tysiące… Spętane, zniewolone, przerażone i… ciągle pokorne… Dlaczego one nie walczą? Mają przecież tyle siły, że mogłyby całe to targowisko zrównać z ziemią, tymczasem pozwalają się na powrozach wprowadzać na przyczepy tirów, którymi zostaną wywiezione w swą ostatnią podróż. Bardzo długą podróż… bez jedzenia, bez picia, ściśnięte, przerażone. Słabsze upadną, zginą pod kopytami innych koni. Te, które wytrzymają tę masakryczną drogę zostaną zamordowane… ale najpierw zobaczą, jak są zabijani ich towarzysze niedoli, ich matki, dzieci, przyjaciele…

Będziemy w Skaryszewie, podobnie jak w poprzednich latach… Po raz kolejny będziemy patrzeć tym biednym koniom w ich przerażone, błagające o pomoc oczy… będziemy słyszeć ich wołający o ratunek, przejmujący krzyk… I wiemy, że musimy! Musimy uratować choć jedno życie… To tak niewiele w ogromie tragedii, która tam się dzieje ale dla tego ocalonego konia to będzie cały jego świat, całe jego życie. Musimy… żeby nie zwariować, żeby wypełnić pustkę, która w nas zostanie po tych, które pojadą…

Apelujemy do Was! 
Uratujmy razem chociaż jedno życie, chociaż jednego konia! Jeśli tego chcecie, uratujemy dwa. Chcecie więcej…? Pomóżcie! Przecież to dzięki Waszym, nawet najdrobniejszym kwotom, uzbieramy chociaż na jedno końskie życie.

Nr konta:
PKOBP S.A. Oddział 3 we Wrocławiu, nr konta:
75 1020 5242 0000 2902 0191 7236
dla wpłat z zagranicy:
IBAN : PL75102052420000290201917236
SWIFT(BIC) : BPKOPLPW
Tytuł przelewu: Konie ze Skaryszewa

TARA http://www.fundacjatara.info

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Komentarz dla "Tara – miejsce na ziemi, ucieczka przed śmiercią"

  1. Alexa_0 pisze:

    Dobrze że istneją takie miejsca i tacy ludzie którzy chcą pomagać tym biednym zwierzętom.

Dodaj komentarz