Trudny czas – połóg. Jak go przetrwać?

Czas po porodzie jest jednym z najtrudniejszych momentów w życiu kobiety. I chociaż jest już szczęśliwą mamą, za nią trudy ciąży i porodu, chociaż wydaje się, że teraz powinna płakać tylko ze szczęścia, ona często płacze, ale z bólu i frustracji. Ten niezwykły czas, kiedy ma się wreszcie przy sobie dziecko okupiony jest bólem, o którym boją się mówić nawet same kobiety. Bo nie wypada być smutną w chwilach, gdy obok ciebie śpi maleństwo. Teraz przecież musisz się cieszyć, zapomnieć o sobie i skupić na jedynej słusznej i najważniejszej w twoim życiu roli – na macierzyństwie.

Tymczasem matka, która jeszcze kilka tygodni, czy miesięcy temu była jednością ze swoim dzieckiem nagle czuje się pusta, niepotrzebna. Jeszcze niedawno coś znaczyła, dziś czuje się tylko mleczarnią i maszyną do zmiany pieluch. Musi słuchać wszystkich dobrych rad, uwag i pretensji. „Dlaczego nie karmisz piersią?”, „dlaczego tych pieluch używasz, one są beznadziejne!”, „Nie karm jej tak często, wystarczy co 3 godziny!”. Co by nie zrobiła, zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej. Nie, połóg zdecydowanie nie jest łatwym czasem w życiu kobiety. „Pierwsze tygodnie to zwykle niewyspanie, ból brodawek,  brak wsparcia albo nietrafione porady albo różne porady z których trudno wybrać tą właściwą, przy braku wsparcia i braku przygotowania mogą pojawić się problemy z laktacją, dla kobiety często jest to sytuacja w której czuje że zawiodła.. dodajmy do tego zawód porodem i nie trudno wpaść w nastrój depresyjny. Dodatkowo pojawia się troska, lęk o dziecko, często następuje też pogorszenie relacji z tatą dziecka (bo to trudny czas..a on nie bardzo ma jak to zrozumieć, ale to temat na inne rozważania. A na dodatek wszyscy chcą przychodzić zobaczyć dzidziusia nowego, uwaga zostaje zupełnie odsunięta od mamy i skierowana na dziecko, często kobieta jest zmuszana do tego żeby się ‚zebrała do kupy’ i ubrała bo goście, a ona ma ochotę tylko odpoczywać (i tak powinno być)” dodaje Doula Małgorzata Jackowska.
Marysia, mama od niespełna miesiąca skarży się, że wszystko jest inaczej niż sobie wyobrażała „Mąż mi nie pomaga, bo denerwuje go płacz małego! Za to wszystkie wie najlepiej . Jest świetnym teoretykiem, gorzej z praktyką… Jestem ciągle sama z dzieckiem, które ciągle płacze i ma kolki. Nie sądziłam, że będzie tak ciężko. Często po prostu siedzę i płaczę razem z małym. Są dni, że nie mam czasu się wykąpać, o makijażu czy ćwiczeniach nie wspominając. Czuję się brzydka, nieatrakcyjna, nudna”  Maria wstaje 3-4 razy w nocy do dziecka. Mąż wtedy zazwyczaj śpi jak zabity, albo przekręca się na drugi bok, zły, że śmie się go budzić. Rano zdarza mu się przewinąć małego, na tym kończy się ojcowska opieka. „Nawet nie chce go kąpać. Nie wiem, dlaczego tak się stało? Nie rozmawiamy o tym. On ma dużo pracy i nie uważa, że coś jest nie tak. Najważniejsze, że zarabia pieniądze, więc on jest ważniejszy niż ja. Przecież my bez niego sobie nie poradzimy, a on bez nas jak najbardziej.”

Małgorzata Jackowska, doula ze stowarzyszenia DOULA w Polsce pociesza, że złe samopoczucie matki jest jak najbardziej normalne. Na pytanie, Czy kobieta, która kilka tygodni po porodzie jest zmęczona, sfrustrowana, zła na siebie, na męża, a nawet na dziecko, ma prawo do takich odczuć, czy to normalne, że kobiety mają po prostu  dość wszystkiego? odpowiada : „Ma prawo, jest to normalne, ale normalne też że mamy poczucie winy, bo przecież dookoła słyszymy że dziecko to cud, że trzeba się cieszyć, a my czujemy że coś jest nie tak, bo nie mamy radochy tylko jesteśmy wściekłe, zmęczone, niewyspane..  To wina kultury w której dorastamy, w której żyjemy, gdybyśmy widziały od zawsze że połóg to czas na odpoczynek, to nie miałybyśmy z tym problemu i odpoczywałybyśmy po porodzie bez wyrzutów sumienia. Jak sobie pomóc? Wierzę i wiem z własnego doświadczenia że najlepiej działa wylanie z siebie emocji, dobrze porozmawiać z kimś, powiedzieć co się dzieje, jeżeli nie mamy nikogo z kim można by porozmawiać warto poszukać forum internetowego albo grupy dla Mam w swojej okolicy (kluby mam itp) Jeżeli czujemy się na siłach można wyjść na 15 minut na spacer, samej, zostawiając dziecko z partnerem lub inną bliską osobą. samo ubranie się, uczesanie już może pomóc’

Doula radzi także, jak nie zwariować w tym niezwykle trudnym czasie: „Przede wszystkim odpoczynek! W kulturze zachodniej nie skupia się na potrzebach matki w połogu, w kulturach bardziej tradycyjnych kobieta po urodzeniu dziecka zostaje objęta opieką innych kobiet (matki, babki, sióstr, teściowej nawet! One zajmują się domem a położnicy pozostaje zajęcie się odpoczynkiem, zebraniem sił i oczywiście zajmowanie się dzieckiem, głównie karmienie.  Kobieta powinna się na tym skupić, na odpoczynku i dziecku. Wszystko inne powinno być zdjęte z jej barków i głowy dopóki nie odzyska sił. Jeżeli kobieta miała trudny poród to może pomóc przegadanie go, wypłakanie, uwolnienie emocji, najlepiej z inną, zaufaną kobietą która umie wysłuchać i nie oceniać a po prostu użyczyć ramie do wypłakania. Właściwie każdej kobiecie dobrze zrobi przegadanie porodu, nawet jeżeli był dobry, zawsze jest coś co potrzebujemy opowiedzieć. Bardzo ważne jest żeby kobieta wiedziała że połóg to jest czas na jej odpoczynek, żeby miała wsparcie bliskich, partnera, żeby nie oczekiwało się od niej że dzień po porodzie wróci do swoich normalnych obowiązków, że nie ma nic złego w tym że na kilka tygodni skupi się tylko na sobie i dziecku zostawiając wszystko inne. Oczywiście polecam pomoc douli, szczególnie jeżeli nie mamy bliskiej kobiety która mogłaby nas wesprzeć w trakcie połogu. Doula pomoże też w razie problemów laktacyjnych i pielęgnacyjnych noworodka.”

Marysię jednak martwi także inna sprawa. „Może to głupie, ale czuję się tak beznadziejnie brzydka, nieatrakcyjna. Czy ja kiedyś będę wyglądać tak, jak przed ciążą? Nie potrafię patrzeć w lustro bez skrzywienia. Widzę tam brzydką, grubą, starą babę…A przecież mam dopiero 30 lat”. I na to Małgorzata Jackowska ma odpowiedź. Wygląd dla kobiety po porodzie to przeciez równie wazna sprawa. „Dawna sylwetka może już nigdy nie wrócić. Ciąża, poród, karmienie piersią pozostawiają w naszych ciałach ślady które często zostają już na całe życie. ważne jest nasze nastawienie do tych zmian, dobrze przyjąć je jako pamiątkę i przyjąć jak swoje (że tak powiem).Oczywiście wiele kobiet wraca do dawnej wagi i sylwetki bez problemu, ale zdecydowana większość będzie nosić świadectwa macierzyństwa  całe swoje życie. Mówię o rozstępach, rozciągniętej, zmienionej skórze brzucha, zmianie kształtu i wyglądu piersi. To są naturalne zmiany i naprawdę nie powinnyśmy się ich wstydzić. Oczywiście jeżeli problemem są dodatkowe kilogramy i źle się z nimi czujemy to warto zadbać o dietę i ćwiczenia, ale z niektórymi rzeczami powinnyśmy się po prostu pogodzić, będzie nam łatwiej. Poważniejsze ćwiczenia można rozpocząć po zakończeniu połogu, po cesarskim cięciu powinno się poczekać dłużej ze względu na fakt, iż jest to poważna operacja i jak po każdej operacji należy dać szansę organizmowi na regenerację (lekarze mówią o 2-3 miesiącach). Zawsze należy po połogu wybrać się na kontrolną wizytę do ginekologa, przy okazji można zapytać czy już wolno ćwiczyć (szczególnie w wypadku ran- po cc czy nacięciu krocza) Łatwo jednak można znaleźć w internecie lub książkach proste ćwiczenia mięśni dna miednicy czy brzucha które można rozpocząć już następnego dnia po porodzie, szczególnie jeżeli był naturalny i niezmedykalizowany.”

Połóg trzeba przeżyć i, na szczęście, ten czas szybko mija. Te pierwsze miesiące są trudne i nie pozwól sobie wmówić, że nie masz prawda do zmęczenia, frustracji, a nawet złości. Pozwól sobie na te uczucia i pamiętaj, że to minie i będzie coraz łatwiej. A jeśli poczujesz, że naprawdę nie dajesz rady, że jest coraz ciężej, gorzej, wpadasz w depresje,nie bój się wybrać do specjalisty. Spróbuj porozmawiać z dobrą położną lub, jeśli jest taka w twoim mieście, doulą. Wybierz się do psychologa, a jeśli trzeba, poproś psychiatrę o leki. Daj sobie pomóc. I pamiętaj, że czasami musisz być egoistką, zadbać o siebie, swoje potrzeby. Zatroszcz się o siebie tak, jak troszczysz się o swoje maleństwo, nie bój się prosić o pomoc męża, czy rodzinę. Bądź twarda, nie daj się zbyć słowami „ja nie dam rady” czy „nie mam czasu”., ojciec musi znaleźć czas dla swojego dziecka i siłę by się nim zająć tak jak ty musisz mieć też chwilę tylko dla siebie.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Dodaj komentarz