Wywiad z Anną Garbaczewską, właścicielką firmy Synesis

 

Wywiad z kobietą, która odniosła sukces w świecie biznesu. Pani Anna Garbaczewska, właścicielka firmy SYNESIS odpowiada na pytania związane z jej pracą, prowadzeniem biznesu i o tym, czy kobiecie jest trudniej zaistnieć w tym trudnym świecie.

 

A.Z-P. PuellaNova: 1. Jak długo prowadzi Pani firmę?

Anna Garbaczewska:  Rozpoczęłam tworzenie marki w 2006. Jest to trzecia firma, którą buduję od początku, czyli dosłownie  od kartki papieru – wypisu z KRS.


2. Co zadecydowało, że postanowiła Pani założyć własną działalność?

Od zakończenia studiów prawie zawsze pracowałam na ,,swoim”.  Śmieszą mnie hierarchie i uniżoność wobec przełożonych tylko dlatego, że są na wyższym stanowisku na wyższym stanowisku. Jestem wielką miłośniczką filozofii tzw. „dobrej roboty”. Mój przełożony musiałby być dla mnie autorytetem, wzorem cnót takich jak pracowitość, racjonalność i umiejętność przyznania się do błędu. Tak naprawdę to tylko mój mąż jest w stanie sprostać moim wymaganiom jako „idealny szef”.

3. Proszę opowiedzieć o początkach. Bywało ciężko?

Na początkach bywało koszmarnie ciężko. Nie zliczę źle przespanych nocy – każdy kto prowadzi uczciwą działalność i buduje coś własną pracą – bez robienia ,,deali”, wie doskonale, o czym mówię. Ale mnie taki styl życia i pracy się podoba. To jest trochę jak ze sportowcem – męczy się, ale lubi to robić. Radość z małych sukcesów smakuje wówczas ogromnie.
4. Czy uważa Pani, że kobiecie jest trudniej w świecie biznesu niż mężczyźnie?
Podobno tak jest, ale nie miałam nigdy takich doświadczeń. Być może  inaczej sytuacja wygląda dla osób zatrudnionych, a inaczej dla właścicieli firm.  Obracam się w towarzystwie osób światłych i  ocena ludzi obywa się według innych kryteriów – tych na które mają wpływ, nie zaś tych, na które wpływu nie mają. Czyli nie według płci, nie według wieku, nie według pochodzenia.

5. Panuje opinia, że kobieta, która chce dbać o własną karierę, musi zrobić to kosztem rodziny. Zgadza się z tym Pani?

Nie wiem jak zdefiniować sformułowanie ,, kosztem rodziny” – co to znaczy? Nie poznałam do tej pory kobiety, która byłaby zachwycona perspektywą pasywności zawodowej na 3 lata w zamian za wyłączną opiekę nad dzieckiem. Rozwój dziecka jest pasjonujący, ale matki tracą nerwy i cierpliwość, gdy staje się to całym ich światem na kilka lat. Oczywiście, w większości. A to odbija się na jakości wychowania i kontaktów z dziećmi. Opieka nad dzieckiem to gigantyczna i ciężka robota. Na marginesie – bardzo ogólna i abstrakcyjna uwaga: ludziom którzy podejmują trud  wychowania należy się pomoc i wsparcie – otoczenia, państwa.


6. Zetknęła się Pani kiedyś z dyskryminacją ze względu na płeć?

Jak już wspomniałam – nie zetknęłam się z nią osobiście  – być może dlatego, że bym sobie nie pozwoliła na to. Często kobiety mylą dyskryminację z elementarnym brakiem wychowania mężczyzn i poczytują sobie to za pochwałę ich urody. Ale problem jest, szczególnie wśród panów o poglądach wstecznych, choć spotkałam kiedyś także i warszawskich prawników, którzy pozornie ujmowali pewnej pani – choć tak naprawdę ujmowali sami sobie. Byli obrzydliwi.


7. Woli Pani współpracować z kobietami czy mężczyznami?

Obojętne. Nie jest to w ogóle żadne kryterium dla mnie.


8. Uważa Pani, że w pewnym wieku nie warto już próbować? A może nigdy nie jest za późno na nowe doświadczenia i wyzwania?

Na doświadczenia i wyzwania nie jest za późno, jeśli siły pozwalają. Ale co innego to realizacji marzenia, jakim jest napisanie książki, a co innego otwarcie firmy, która ma być dochodowa i budowanie jej. Proszę pamiętać , że praca na własną odpowiedzialność – to w ciężka, żmudna codzienna, mozolna robota – wypełniona problemami , nieporozumieniami. Uważam, że w pewnym wieku nie warto – nie wiem jaki to wiek – ale sądzę, że przychodzi taki moment, że jest za późno na porywanie się na duży wysiłek jakim jest  konkurencja z innymi.


9. Pani największy sukces to…?

Harmonijne połączenie życia rodzinnego i zawodowego. Czyli taki ogólnożyciowy sukces – a całą reszta to małe radości.


10. Gdzie tkwi tajemnica sukcesu Pani firmy?

W ciężkiej , solidnej, codziennej, efektywnej pracy. Banalnie.


11. Proszę opowiedzieć o Pani produktach. Co jest w nich wyjątkowego?

To co  je cechuje to aktywne surowce w dużych dawkach, które dają efekty w połączeniu z ich bezpieczeństwem.

Czyli skuteczne i bezpieczne. Wyjątkowe jest też to, że jako pierwsi w Polsce i jako trzeci  w Europie zdobyliśmy ekologiczny certyfikat Ecolabel. I cena jest też istotna – to są kosmetyki dla świadomych pielęgnacji zaś bez potrzeby wydania majątku na kosmetyk.

12. Dla kogo są przeznaczone?
Nasze główne klientki to Panie powyżej 30 roku życia, ale błyszczyki, żele i zapachy kupują też młodsze klientki.


13. Na koniec proszę powiedzieć, co Pani radzi młodym kobietom, które chcą działać na własną rękę i marzą o wielkiej karierze. Czy jest jakaś recepta na sukces?

Przede wszystkim pamiętać, że to że walczy się o sukces – jakakolwiek nie byłaby jego definicja – nie gwarantuje, że ono się ziści. Trzeba liczyć się także z porażką. I należy pamiętać, że prawdziwą satysfakcję daje poważna praca z pełnym zaangażowaniem, bo  wszędzie otaczają nas inni ludzie, wobec których musimy być uczciwi i robić wszystko, aby być jak najbardziej solidnymi – nie wystarczy szafowanie słowem ,,jestem profesjonalny”.   Aby odnieść zawodowy sukces trzeba też widzieć sens swojej pracy. Na inne podejście szkoda życia


Dziękuję za rozmowę!

Serdecznie dziękuję!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Dodaj komentarz