Wywiad z polską bizneswoman, Kaliną Kamińską.

Wywiad z Panią Kaliną Kamińską, właścicielką LA PERLA, bizneswoman, kobietą sukcesu, która wciąż pnie się w górę. Rozmowa  niej, jej pracy i planach na przyszłość. Biznesowo i prywatnie.

 

1. Jest Pani kobietą sukcesu, wiele Polek może Pani pozazdrościć

sukcesów zawodowych. Proszę opowiedzieć, jak Pani doszła do tego? Czy

początki były proste?

 

Bardzo dziękuję, aczkolwiek nie jestem do końca przekonana co do tego czy
jestem kobietą sukcesu, mam jeszcze bardzo dużo planów zawodowych, pomysłów
już gotowych i tych jeszcze nie, do realizacji. To co już zostało
zrealizowane, jest częścią mojej pracy, której jest oczywiście coraz więcej,
z dnia na dzień rośnie we mnie poczucie, iż mam coraz więcej do zrobienia a
ogrom obowiązków czasami naprawdę mnie przerasta. Ale tak na serio, to super
uczucie obserwować ewolucję czegoś co tworzyło się od podstaw, współpraca z
coraz to innymi ludźmi, których profesje okazują się niezbędne do rozwoju
firmy, 10 lat temu wszystkie ich funkcje, z wyjątkiem kosmetyczek, pełniłam
sama. Nagle okazało się, że ktoś może mnie zastąpić, a ja uczyłam się ufać
innym i pomału przekazywałam im swoją wiedzę, z czasem rosło też zaufanie
między nami, co w efekcie skutkowało połączeniem sił i bardziej efektywną
pracą.

Zawsze towarzyszył mi optymizm, pracowitość, bo pracuje się naprawdę 24 h na
dobę, a najlepiej rano pod prysznicem, do dzisiaj jest to miejsce gdzie
nachodzą mnie złote myśli. I oczywiście trochę szczęścia.

Sukces rodzi kolejny sukces, mobilizuje do dalszej pracy i postawienia sobie
nowych wyzwań.

 

2. Czy Pani czuje się spełniona czy może ma Pani przed sobą kolejne cele?

 

Mam dopiero 36 lat i naprawdę coraz więcej do zrobienia. Ciągle mam nowe
wyzwania, pomysły i plany.

Moje pacjentki mobilizują mnie do ciągłych działań, zmian na lepsze. Rynek
medycyny estetycznej i kosmetologii ciągle się zmienia,  pojawiają się nowe
maszyny, które trzeba sprawdzić, przetestować, a w tym celu nie rzadko udać
się za granicę, zanim padnie decyzja o zakupie.

Hi Tech w aparaturze medycznej ciągle się zmienia, trzeba wiedzieć gdzie
jest serce najnowszych technologii i zawsze szukać u źródła

 

 

3. La Perla – czym jest dla Pani ta firma? Jak wiele miejsca zajmuje w

Pani życiu?

 

To moje drugie dziecko, czasem bardziej absorbujące, ale dostarczające mi
równie dużo satysfakcji i radości. Mamy z La Perlą swoją własną gentelman
agreement, nie codziennie odwiedzam wszystkie moje placówki, ale wymiana
informacji odbywa się kilkakrotnie w ciągu dnia, a ważne decyzje podejmowane
są z moim udziałem.

Bardzo ważne są dla mnie relacje między moimi pracownikami, którzy mimo
różnych miejsc pracy pozostają w ścisłym kontakcie ze sobą i wymiana
informacji pomiędzy nimi musi odbywać się bardzo sprawnie. Stąd nasze
robocze spotkania i wspólnie obchodzone święta i rocznice w firmie.

 

4. Czy może Pani krótko opowiedzieć jej historię?

 

Zawsze starałam się dbać o siebie, nie tylko o moje wykształcenie, o to
zadbali moi rodzice. Ja zajęłam się tę bardziej próżną stroną mojej natury,
wyglądem i urodą. Po ukończeniu studiów, postanowiłam otworzyć miejsce inne
niż wszystkie, nastawione nie na relaks i typowe zabiegi kosmetyczne ale na
szybki i trwały efekt w walce z takimi defektami natury jak cellulit,
zlokalizowana tkanka tłuszczową, rozstępy i oczywiście nieuniknione efekty
starzenia. Wprowadziłam najnowsza aparaturę medyczno-kosmetyczna, która jest
skuteczna w walce z niedoskonałościami naszej urody. Celem naszym jest
uzyskanie trwałych rezultatów widocznych dla pacjenta, który dzięki zaufaniu
będzie do nas wracał.

Zaczynaliśmy od kosmetologii, następnie poszerzyliśmy usługi o medycynę
estetyczną, co było dla nas dużym wyzwaniem bo 5 lat temu rynek ten w Polsce
dopiero raczkował i wszystkich lekarzy musieliśmy szkolić poza granicami
naszego kraju. Największym jednak wyzwaniem okazała się budowa i otwarcie
kliniki chirurgii plastycznej, co twalo 3 lata.

5. Czym się zajmuje La Perla?

Na pewno pozostaje pionierem wprowadzania na polski rynek najnowszych
technik operacyjnych, aparatury medycznej i kosmetologicznej służących
zachowaniu jak najdłużej urody, powstrzymaniu procesów starzenia się skóry
twarzy i ciała, modelowaniu i odchudzaniu ciała od metod najmniej
inwazyjnych po operacje plastyczne. Jako jedyni możemy poszczycić się
najszerszą gamą zabiegów, zatem w ocenie stanu pacjenta pozostajemy zawsze
obiektywni, gdyż jesteśmy w stanie zaproponować mu, zgodnie z jego życzeniem
jak i wskazaniami medycznymi, zabiegi od kosmetologicznych po ciecia
chirurgiczne, które zgodnie z naszymi zasadami uważamy jako ostateczne.
Staramy się nie proponować np. osobom 40-letnim zabiegu liftingu
chirurgicznego, gdyż mamy tak bogata ofertę dla ludzi w średnim wieku, która
całkowicie zastąpi operacje, efekty będą szybsze, inwazyjność mniejsza, a
zdolność do pracy od razu po zabiegu.

 

6. Jak duża jest ta firma dziś?

 

To placówki na terenie Warszawy i siec gabinetów ściśle z nami
współpracujących na terenie kraju. Współpraca ta dotyczy głównie sprzedaży i
implantacji złotych nici, na które mamy wyłączność na Polskę.

Nasze placówki ściśle są ze sobą powiązane, gdyż każda z nich ma inna ofertę
usług. W naszej najstarszej Klinice przy ul. Wilczej w Warszawie oferujemy
bardzo zaawansowaną kosmetologię. W Panoramie przy ul. Witosa 31
przeprowadzamy zabiegi z zakresu kosmetologii i medycyny estetycznej,
natomiast przy ul. Łowickiej 21b mamy nowoczesną Klinikę Chirurgii
Plastycznej i Medycyny Estetycznej, w której oferujemy zabiegi na światwym
poziomie.

 

7. Kobieta i sukces. To wciąż w naszym kraju ‚podejrzane’.

Niedowierzanie, zazdrość, deprecjonowanie dokonań. Czy spotkała się Pani

z takimi opiniami? Trudno jest być w naszym kraju businesswoman?

 

Nie, ja nie jestem Panią Prezes zamkniętą w gabinecie za szklanymi drzwiami.
Tak naprawdę to ja nie mam nawet swojego gabinetu. Jest mi on niepotrzebny
gdyż staram się być blisko pacjentów, mieć z nimi bezpośredni kontakt. Zatem
przemieszczam się pomiędzy placówkami, czasem nawet kilka razy dziennie.

8. Kim chciała Pani zostać będąc dzieckiem? Kiedy zaczęła Pani marzyć o

własnej firmie?

 

Chyba lekarzem. Co prawda nim nie zostałam, ale pozostaję z nimi w ścisłej
współpracy, nadzorując ich działania ze strony administracyjnej i
marketingowej. Ze wszystkimi nowinkami medycznymi muszę się zaznajomić
równie szybko jak oni i podejmować decyzje co wprowadzamy do naszej oferty a
czego nie.

 

9. Łatwo jest Pani połączyć życie prywatne z pracą?

 

Chyba już się do tego przyzwyczaiłam, nigdy nie wyłączam telefonu gdy jestem
z rodziną po południu czy w sobotę gdy mój personel pracuje, zawsze mogą
liczyć na moją pomoc. Pracy poświęcam bardzo dużo czasu, nie umiem bez niej
żyć, gdziekolwiek jestem, szukam interesujących mnie zawodowo miejsc, usług
itd. Chyba wszyscy już do tego przywykli, nawet mój syn gdy miał 5 lat
potrafił ocenić stopień cellulitu na plaży u opalających się kobiet,
sugerował również zastosowanie odpowiednich zabiegów i diety. Do dzisiaj
towarzyszy mi w rożnych spotkaniach i wyjazdach biznesowych- łączymy
przyjemne z pożytecznym.

 

10. W tej chwili żyjemy pod presją kryzysu. Media bombardują nas

informacjami na ten temat. Czy Pani również odczuwa, że jest gorzej niż

było jeszcze kilka miesięcy temu?

 

Na pewno o tym słyszę od moich klientów, których nam jednak nie ubywa, a
odwrotnie jest ich coraz więcej. Ale myślę ze to zasługa kolejnych nowości
które się u nas w firmie pojawiły jak np. BI ONE -aparat do usuwania
rozstępów pierwszy z certyfikatem skuteczności. Jedyne takie dwa w Polsce są
u nas. Mamy również najnowsze uradzenie do zwalczania cellulitu. Laser
niesamowicie wygląda i jeszcze bardziej niesamowite daje efekty.

11. Czy ma Pani jakieś większe plany na przyszłość?

 

Oczywiście, ja mam zawsze wyzwania, ale ich nie zdradzę dopóki ich nie
zrealizuję.

12. Jest ktoś, kogo Pani podziwia, o kim Pani mówi, że jest Pani

autorytetem?

 

Oczywiście jest dużo takich ludzi zarówno w Polsce jak i za granicami,
fascynują mnie Ci, którzy działają systematycznie, nie niszcząc wszystkiego
wokół, są odpowiedzialni, a jednocześnie mają czas dla siebie samych i
innych. A do pracy mają dystans i potrafią sami z siebie się czasem pośmiać.

 

13. Co poradziłaby Pani czytelniczkom PuellaNova, które dopiero

rozpoczynają swoją karierę zawodową? Może jest coś, o czym powinny

pamiętać?

 

Systematyczność, obowiązkowość i odrobina poczucia humoru nie zaszkodzi. A najważniejsze to robić to co się kocha.

Dziękuję bardzo za rozmowę!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • email
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Grono.net

Dodaj komentarz